Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności Decyzji Administracyjnych

Osobliwe Decyzje

Ponoć min. Miłkowski twierdzi, że z powodu wniosku Fundacji o dopuszczenie do postępowania nie zdąży na 1.07.2021 skorygować własnych błędów w programie Leczenie raka piersi. Dotychczas kontynuował postępowania mimo wniosków organizacji społecznych o dopuszczenie na prawach strony.

Do prezesa Fundacji docierają plotki, że na spotkaniu (a może nawet kilku spotkaniach?) z organizacjami pacjentów pan min. Maciej Miłkowski sugeruje w sposób dość jednoznaczny, że nie wie, czy się wyrobi z korektą programu lekowego “Leczenie raka piersi” na 1 lipca 2021 r., bo jest organizacja społeczna, która zawnioskowała o dopuszczenie do tego postępowania.

Fundacja nigdy nie ukrywała, że złożyła taki wniosek 4 czerwca 2021 r. Tutaj pisała o tym wyczerpująco, a 14 czerwca 2021 r. dodała w mediach społecznościowych (Twitter, Linkedin, Facebook) wpis związany z odpowiedzią na wezwanie od ministra do doprecyzowania wniosku.

O tym dlaczego Fundacja złożyła wniosek o dopuszczenie do postępowania napisałem we wpisie z 4 czerwca 2021 r.

Sędzia i prokurator w jednej osobie

Jest tajemnicą poliszynela (czyli wszyscy wiedzą, ale siedzą cicho, bo mają za dużo do stracenia a za mało do zyskania), że minister Miłkowski poczyna sobie w refundacji bardzo ochoczo z, nazwijmy to delikatnie, ograniczonym respektem dla przepisów prawa.

Tak jest z kontynuowaniem wydawania bez wymaganych prawem merytorycznych uzasadnień decyzji refundacyjnych na grube miliony złotych środków publicznych, w których minister Miłkowski rozstrzyga o lekowych szansach na życie i zdrowie pacjentów.

Tak jest również z wprowadzaniem zmian do programów lekowych bez wniosku którejkolwiek z firm, których leki są w danym programie refundowane. Z ostrożności procesowej od razu dodam: najprawdopodobniej, bo dowodów nie mam i mieć nie będę, jeśli minister ich nie udostępni lub nie dopuści do postępowań. 

Takie są zalety postępowania inkwizycyjnego, gdzie minister jest sędzią i prokuratorem w jednym. Oczywiście to są zalety dla ministra, bo przy braku jakiejkolwiek rzeczywistej kontroli społecznej czynią go władcą absolutnym takiego postępowania. A wiecie co taka absolutna władza robi z władcą? Demoralizuje absolutnie. I nie ja to powiedziałem, tylko sir John Dalberg-Acton.

Nasze państwo naprawdę będzie lepsze, kiedy nasi władcy będą musieli pomyśleć o merytorycznym uzasadnieniu przeznaczonym do upublicznienia zanim ubiją kolejny geszefcik na środkach publicznych pod pozorem troski o nasze dobro.

Bogu ducha winne zakładniczki

Wróćmy do plotek o tym, jak wniosek Fundacji o dopuszczenie do postępowania zagraża korekcie programu lekowego “Leczenia raka piersi” przed 1 lipca 2021.

Jeśli minister Miłkowski faktycznie ma zamiar pod pretekstem rozpatrywania wniosku Fundacji o dopuszczenie do postępowania na prawach strony przeciągnąć korektę programu “Leczenie raka piersi” poza 1 lipca, czyli utrzymać prowizorkę przez kolejne dwa miesiące, to będzie oznaczało, że w potyczce z mało ważną jednoosobową fundacją i jakimś tam Wilkiem zakładnikami uczyni te 80 Bogu ducha winnych kobiet z rakiem piersi z przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego. One są naprawdę pozbawione ratującego życie leczenia, a ich lekarze muszą robić jakieś biurokratyczne akrobacje, żeby te pacjentki miały jednak sfinansowane leki i przedłużone swoje życie. To byłoby zachowanie niegodne ministra, nawet takiego od leków.

Praktyka Ministra Zdrowia

A jak wygląda sprawa kontynuowania postępowania po złożeniu wniosku organizacji społecznej o dopuszczenie do tego postępowania?

Przytoczę dwa przykłady rozpatrywania wniosków o dopuszczenie do postępowania przez Ministra Zdrowia.

Stowarzyszenie Rodzin z Chorobą Fabry’ego chce wziąć udział w postępowaniu o objęcie refundacją Fabrazyme w 2014 r.

Pierwszy przykład dotyczy wniosku Stowarzyszenia Rodzin z Chorobą Fabry’ego o dopuszczenie do postępowania o objęcie refundacją leku Fabrazyme.

Stowarzyszenie złożyło wniosek 23 maja 2014 r. 

Postanowieniem z […] czerwca 2014 r. Minister Zdrowia odmówił dopuszczenia.

Stowarzyszenie wniosło zażalenie 2 lipca 2014 r.

Postanowieniem z […] sierpnia 2014 r. Minister Zdrowia utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.

Stowarzyszenie wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego 22 września 2014 r. 

W wyroku z 11 czerwca 2015 r. sąd uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Minister Zdrowia złożył skargę kasacyjną do NSA 2 grudnia 2015 r. 

6 października 2016 r. wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego skarga kasacyjna została oddalona.

Co się w tym czasie działo w postępowaniu, do udziału w którym chciało być dopuszczone Stowarzyszenie?

Fundacja wystąpiła 8 czerwca 2018 r. o dokumentację tego postępowania administracyjnego. 

Dnia 30 sierpnia 2018 r. Minister Zdrowia udostępnił dokumenty kluczowe dla naszych rozważań:

1)  Negatywne uchwały Komisji Ekonomicznej bez merytorycznego uzasadnienia dla dawki 5 mg i 35 mg.

2) Decyzja negatywna Ministra Zdrowia.

3) Decyzja Ministra Zdrowia utrzymująca decyzję negatywną

Z analizy treści tych dokumentów wynika, że postępowanie administracyjne miało następujący przebieg:

29 listopada 2012 r. firma Genzyme Europe B.V. złożyła wniosek o objęcie refundacją.

12 sierpnia 2013 r. negatywna rekomendacja prezesa AOTMiT.

3 grudnia 2013 negatywna uchwała Komisji Ekonomicznej – “Taki poziom ceny uznaje za nieodpowiedni”.

3 kwietnia 2014 r. negatywna decyzja Ministra Zdrowia.

18 kwietnia 2014 r. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

21 listopada 2014 r. decyzja Ministra Zdrowia utrzymująca decyzję negatywną.

Stowarzyszenie złożyło wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu 23 maja 2014 r., a więc gdy postępowanie o objęcie refundacją było na etapie drugiej instancji (postępowanie odwoławcze).

Czy Minister Zdrowia zawiesił to refundacyjne postępowanie odwoławcze ze względu na toczące się postępowanie o dopuszczenie Stowarzyszenia?

Nie. I to pomimo, że po złożeniu zażalenia na postanowienie odmawiające dopuszczenia (2 lipca 2014 r.) i po utrzymaniu przez Ministra Zdrowia w mocy postanowienia ([…] sierpnia 2014 r.), Stowarzyszenie wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (22 września 2014 r.) i oczekiwało na wyrok.

Minister Zdrowia niezależnie od tej toczącej się sprawy przed sądem administracyjnym postępowanie odwoławcze zakończył 217 dni po złożeniu przez firmę wniosku o ponowne rozpatrzenie (powinien po 180 dniach, ale możliwe, że firma zawieszała to postępowanie) i dokładnie 60 dni po złożeniu przez Stowarzyszenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności wnosi o dopuszczenie do postępowania o objęcie refundacją Fabrazyme w 2019 r.

To drugi z obiecanych przykładów. Dotyczy wniosku Fundacji, o którym pisałem w kilku wpisach na naszej stronie tutaj i tutaj

Jak się sprawy mają w tym przypadku?

Na początek kalendarium postępowania o dopuszczenie do udziału na prawach strony:

4 lipca 2019 r. – wniosek Fundacji o dopuszczenie.

29 lipca 2019 r. – postanowienie Ministra Zdrowia odmawiające dopuszczenia.

8 sierpnia 2019 r. – wniosek Fundacji o ponowne rozpatrzenie sprawy.

9 września 2019 r. – decyzja Ministra Zdrowia o umorzeniu postępowania.

7 października 2019 r. – skarga Fundacji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

25 sierpnia 2020 r. – wyrok WSA uchylający zaskarżoną decyzję.

19 marca 2021 r. – zawiadomienie o wszczęciu postępowania.

8 czerwca 2021 r. – ponaglenie.

15 czerwca 2021 r. – postanowienie Ministra Zdrowia, m.in.  wyznacza nowy termin na “niezwłoczne załatwienie sprawy” do 14 lipca 2021 r. 

Co się w tym czasie dzieje w oryginalnym postępowaniu, do którego Fundacja zgłosiła wolę bycia dopuszczoną na prawach strony?

W dniu 13 sierpnia 2019 r. Minister Zdrowia wydał pozytywną decyzję refundacyjną i od 1 września 2019 r. objął refundacją lek Fabrazyme. Wiemy o tym z decyzji Ministra Zdrowia z 9 września 2019 r. o umorzeniu postępowania w naszej sprawie oraz z obwieszczenia refundacyjnego na 1 września 2019 r.

Czy Minister Zdrowia wstrzymywał się z tą decyzją pozytywną do rozpatrzenia wniosku Fundacji o ponowne rozpatrzenie sprawy? Akurat miał go przecież na świeżo, bo Fundacja złożyła ten wniosek 8 sierpnia 2019 r. 

Nie, podjął decyzję pozytywną w postępowaniu refundacyjnym dokładnie 5 dni po wniosku Fundacji o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Minister Miłkowski postąpił słusznie w sierpniu 2019 r.

O ile w pierwszym przykładzie ministrem odpowiedzialnym za leki był pan Igor Radziewicz-Winnicki, to w tym drugim jest nie kto inny tylko pan Maciej Miłkowski.

Nie może być więc mowy o tym, że nowy władca wprowadził inne zwyczaje i nie wchodzi w buty poprzedników. Ten zwyczaj kontynuowania postępowania refundacyjnego bez zwracania uwagi na wnioski o dopuszczenie do tego postępowania musi być ponadczasowy.

To ten obecny władca refundacji w Polsce nie widział potrzeby wstrzymywania postępowania tylko dlatego, że procedowany jest wniosek organizacji społecznej o dopuszczenie do tego postępowania.

I powiem szczerze, minister Miłkowski postąpił słusznie wtedy w sierpniu 2019 r. Fundacja liczy, że tak samo słusznie postąpi w czerwcu 2021 r. i nie będzie szukał niegodnych pretekstów do ucieczki od spełnienia publicznych deklaracji.

Do czego dąży Fundacja we wnioskach o dopuszczenie do postępowań refundacyjnych?

Fundacja w żadnym wypadku nie dąży do tego, żeby za pomocą wniosków o udział w postępowaniach refundacyjnych utrudniać czy opóźniać obejmowanie refundacją leków. 

Jak wykazałem na dwóch reprezentatywnych przykładach złożenie wniosku o dopuszczenie nie ma żadnego wpływu na przebieg postępowania refundacyjnego.

Te wnioski są sposobem na realizację celów statutowych Fundacji, podyktowane troską o to, aby w ramach tych postępowań były podejmowane sprawiedliwe decyzje refundacyjne. Sprawiedliwe czyli również merytorycznie uzasadnione zgodnie z oczywistymi wymogami prawa, ale też inicjowane i prowadzone na podstawie i zgodnie z przepisami prawa.

Temu służy wniosek o dopuszczenie do postępowania mającego na celu korektę błędów w programie lekowym “Leczenie raka piersi”.

Dodatkowo, wnioskowanie o dopuszczenie do udziału w postępowaniach refundacyjnych jest niezbędnym kolejnym krokiem w sytuacji gdy Minister Zdrowia z uporem godnym lepszej sprawy odmawia uznania swojego obowiązku merytorycznego uzasadniania pozytywnych decyzji o obejmowaniu leków refundacją (o wszystkich działaniach Fundacji w tej sprawie wiecie z tej strony internetowej). 

Minister Zdrowia ma też obowiązek respektować nasze prawo do uzasadnionego oczekiwania czyli decyzji zgodnej z dotychczasową praktyką. Fundacja liczy, że pojawią się możliwości zawalczenia także o to prawo nas wszystkich do przewidywalnych decyzji refundacyjnych.

Uczestnicząc w postępowaniach na prawach strony Fundacja zyskuje dodatkowe instrumenty prawne, dzięki którym może doprowadzić do sądowej weryfikacji spełniania przez Ministra Zdrowia wymogów prawa w zakresie jakości uzasadnień decyzji refundacyjnych i respektowania innych przepisów prawa. I może to zrobić bez jakiegokolwiek zagrożenia dla kontynuacji refundacji leków, których dotyczyły te postępowania, co za chwilę wykażę.

Sądy nie uznały że decyzje refundacyjne nie spełniają wymogów prawa?  Nie miały okazji

Pamiętacie jak minister Miłkowski buńczucznie twierdził w odpowiedzi na list otwarty Fundacji, że sądy administracyjne nigdy nie uznały, że wydawane przez Ministra Zdrowia decyzje refundacyjne nie spełniają wymogów prawa (chodziło o art. 107 par. 3 i par. 4 kpa)? Pisałem o tym tutaj

No i faktycznie tak jest, bo która firma miałaby składać skargę na pozbawioną wprawdzie merytorycznego uzasadnienia ale przecież pozytywną dla jej leku decyzję refundacyjną?

Tak więc minister wywija się prawu i sprawiedliwości pomimo tego, że w oczywisty sposób nie spełnia wymogów tego prawa i nie podejmuje sprawiedliwych decyzji, czyli w szczególności merytorycznie uzasadnionych w oparciu o oficjalne, najczęściej ustawowe kryteria.

Na arogancję władzy wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji

Realną metodą na zmianę tego aroganckiego podejścia jest wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa.

Taki wniosek złożony przez podmiot, który nie jest stroną w sprawie (czyli np. Fundację bez dopuszczenia na prawach strony) na pewno nie zostanie uznany przez Ministra Zdrowia za uprawniony. Fundacja nie ma też pewności co w takiej sprawie zrobi sąd administracyjny. Na pewno taki wniosek i późniejszą skargę do sądu trzeba byłoby bardzo dobrze uzasadnić, i to szczególnie w aspektach prawnych.

Cóż, mogę tylko powiedzieć, że Fundacja nie jest gotowa do podjęcia tego wyzwania.

Całkowicie pewne co do dopuszczalności jest natomiast złożenie wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji refundacyjnej przez Fundację po dopuszczeniu jej do postępowania na prawach strony. 

Podstawą do stwierdzenia nieważności decyzji pozytywnej (o objęciu refundacją lub o podwyższeniu urzędowej ceny zbytu) byłoby wydanie jej z rażącym naruszeniem prawa, czyli bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia. 

Taki wniosek na decyzję Ministra Fundacja musi złożyć do niego. Oczywiście ten wniosek zostanie uznany przez Ministra za bezzasadny, ale przecież chodzi nam o sądową weryfikację, więc wtedy złożymy skargę do sądu.

To jest cel wniosku o dopuszczenie Fundacji do postępowania o objęcie refundacją leku Fabrazyme w 2019 r. 

Wniosek o stwierdzenie nieważności nie doprowadzi do cofnięcia refundacji

Jestem winny wyjaśnienie dlaczego to działanie nie niesie żadnego zagrożenia dla kontynuacji refundacji leków, czyli w sytuacji gdy dotyczy decyzji pozytywnych. 

Po pierwsze, co do tego, jakie skutki dla przebiegu czy wyniku postępowania niesie niezbędny wniosek o dopuszczenie do tego postępowania na prawach strony wykazałem powyżej – żadne.

Po drugie, wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji jest składany po decyzji ostatecznej kończącej postępowanie, w praktyce po jej wejściu w życie. Tak więc działanie Fundacji nie zablokuje wejścia w życie refundacji danego leku, bo Fundacja nie ma zamiaru składać wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. 

Po trzecie, we wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji Fundacja wyraźnie określi, że oczekuje potwierdzenia obciążenia decyzji wadą kwalifikowaną polegającą na wydaniu z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), ale ze względu na to, że decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne chce, żeby organ administracji publicznej ograniczył się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa i wskazał okoliczności, z powodu których nie stwierdził nieważności decyzji (art. 158 § 2 w powiązaniu z art. 156 § 2 k.p.a.).

Mówiąc po ludzku, Fundacja poprosi, żeby Minister stwierdził, że wydał decyzję o objęciu refundacją z rażącym naruszeniem prawa (bo nie ma w tej decyzji oczywiście koniecznego merytorycznego uzasadnienia), ale bez konsekwencji w postaci jakiegoś “cofnięcia” refundacji, bo pacjenci nabyli prawa do refundowanego leczenia a firma prawo do przychodu ze środków publicznych.  Nie można im tego zabierać tylko dlatego, że jakiś minister akurat nie miał ochoty przez dłuższy czas uzasadniać merytorycznie pozytywnych decyzji refundacyjnych.

Po czwarte, Fundacja nie ma zamiaru fizycznie brać udziału w postępowaniu i zaglądać do utajnionych dokumentów, instrumentów dzielenia ryzyka czy cen efektywnych. Ani Fundacji ani mnie osobiście nie jest to do niczego potrzebne. 

Rozterki administracyjnego rewolucjonisty

Faktycznie jakiś czas temu nie byłem pewien w jaki sposób Fundacja wykorzysta to prawo do udziału w postępowaniu. Myślałem o zatrudnieniu adwokata, który zrealizuje to prawo jako pełnomocnik Fundacji i równocześnie zagwarantuje nieujawnianie tajemnicy przedsiębiorstwa. Przez chwilę rozważałem także zrobienie swoistego naboru na osobę takiego zaufania publicznego, która mogłaby w postępowaniu uczestniczyć z poszanowaniem tajemnicy przedsiębiorstwa, w ten sposób realizując ideę partycypacyjnej kontroli społecznej.

Teraz już wiem, że żadne z tych rozwiązań nie jest w praktyce na obecną chwilę możliwe ze względu na nieakceptowalne ryzyko prowokacji. Tak, prowokacji. Gdyby taki Wilk i jego Fundacja uzyskały dostęp do tajemnic jakiegoś przedsiębiorstwa, to cóż trudnego w tym, żeby ktoś, kto też ma do tych informacji dostęp przekazał je znajomemu dziennikarzowi? Po upublicznieniu jakiejś części utajnianych informacji skompromitowanie mnie i Fundacji gotowe. I jeszcze procesy o odszkodowania za ujawnienie tych tajemnic. Oj, można by było nas puścić w skarpetkach. Gra zupełnie nie warta świeczki.

Tak więc zapowiadam, że taka prowokacja się nie uda, bo nie będzie możliwości, żeby do niej doszło. Jako podmiot na prawach strony Fundacja będzie wyłącznie występować o dokumenty z postępowania tylko w takiej wersji, która może zostać upubliczniona, a więc z poszanowaniem tajemnicy przedsiębiorstwa i ewentualnej tajemnicy refundacyjnej, o ile zostanie wprowadzona przez mojego ulubionego ministra od leków. 

A udziału w postępowaniu na prawach strony Fundacja potrzebuje do złożenia skutecznego wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji i rzeczywistej kontroli społecznej miłościwie nam panującego władcy cen leków refundowanych.

To tyle. 

Zimno robi się w skryptorium, boli mnie kciuk. Porzucam to pisanie nie wiem dla kogo, nie wiem już o czym.

[Umberto Eco, “Imię róży”]

Detektyw Wilczek już wie, co się kryje pod jedynym zakreśleniem w metodyce oceny technologii wysoce innowacyjnych. Prezes Agencji ujawnił TAJEMNICĘ…

Tytuł wpisu brzmi nie dość poważnie? Moim zdaniem brzmi adekwatnie do sytuacji, kiedy rządowa agencja zaczernia nazwę własną międzynarodowej bazy danych o cenach leków w Europie. Czy to już jakaś obsesja tajności, która wymagałaby profesjonalnej pomocy?

Ale przedstawmy sprawę po kolei.

Prezes Agencji opublikował 19 lutego dokument zatytułowany „Zasady i proces tworzenia wykazu technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności”. 

W tym dość oszczędnym 4-stronicowym dokumencie jest tylko jedno zakreślenie – na stronie 4:

Sprawę zakreślenia źródła informacji o cenach zwrócił uwagę prof. T. Hermanowski. 

I teraz zobaczcie fragment mojej odpowiedzi na mail Pana Profesora:

No i wydało się. Tak, przyznaję się, złamałem tajemnicę agencyjną, przedarłem się przez ich zabezpieczenia techniczne, informatyczne i osobowe, i uzyskałem (nieuprawniony oczywiście) dostęp do niezakreślonego dokumentu “Zasad…”. 

A później dla niepoznaki i zatarcia śladów wysłałem wniosek o udostępnienie informacji publicznej co to za tajemnica jest pod tym zakreśleniem.

I teraz, uwaga, bo tego byście się nie spodziewali. Dokładnie 13. dnia od złożenia wniosku przez Fundację Prezes Agencji dostaje do podpisu przygotowaną odpowiedź. Tu jest TEN dokument: 

Tego samego dnia popełniłem wpis pt. “Panie Prezesie i Romku, nie idźcie tą drogą! Jeszcze można ograniczyć straty” związany z przyjętą przez prezesa Agencji taktyką obrony przed ujawnieniem dokumentów dotyczących poprawy przejrzystości Agencji oczekiwanej przez Ministra Zdrowia, które już raz komuś innemu ujawnił. Prezes wezwał Fundację do wykazania szczególnego interesu publicznego, bo te dokumenty (już raz przez niego ujawnione!) są wg niego teraz “informacją przetworzoną”. A ja zapowiedziałem we wpisie, że wyślemy ponaglenie, bo tego wezwania nie da się potraktować poważnie.

No i popatrzcie, co się dzieje w tej sprawie utajnionej nazwy bazy EURIPID.

Albo prezes Agencji, albo jego sekretariat (ale chyba na jego polecenie, bo inaczej to organizacyjna wtopa by była?!) przetrzymują tą odpowiedź jeszcze 6 dni i wysyłają elektronicznie 5 dni po terminie:

Fundacja wybacza to opóźnienie i w ogóle nie bierze do siebie. Byle tylko dokumentacja poprawy przejrzystości wymaganej przez ministra I. Radziewicza-Winnickiego została jak najszybciej udostępniona. 

Bo to bardzo ważna lektura jest. A najlepsze jest to, że te pro-przejrzystościowe wymagania min. Radziewicza-Winnickiego nadal obowiązują, bo min. Z. Król wcale ich nie zniósł (ten jego spryt w redagowaniu wymijających odpowiedzi, podziw!).

Kiedy za kilka lat będziemy patrzeć na tę pięciolatkę jako CIEMNE LATA NIEBYWAŁEJ NIEPRZEJRZYSTOŚCI, to min. Radziewicz-Winnicki będzie musiał otrzymać nagrodę dla WYMAGAJĄCEGO NAJWIĘKSZEJ PRZEJRZYSTOŚCI ministra od leków w całym okresie dotychczasowego obowiązywania ustawy o refundacji.

Tak dla potomności przypominamy poczet władców cen z tego okresu. 

Nie występuje w tym poczcie min. Z. Król (autor odpowiedzi z 25 października 2017 r., po której nastąpiło zejście Agencji z drogi przejrzystości na ciemną stronę mocy), bo on tylko nadzorował Agencję, a nie był pełnoprawnym władcą cen leków refundowanych.

[Obrazek wprowadzający wpis to fragment okładki książki “Mały Wilczek. Strasznoleski detektyw” (autor Ian Whybrow, rys. Tony Ross)]

slot machine, gambling, gaming

11-9-4 i super szansa 5. Wiecie, co znaczy skrót TLI? TOTOLOTEK LEKOWYCH INNOWACJI

Jest! Minister Zdrowia opublikował listę technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności.

11-9-4 w tytule wpisu to liczby technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności rekomendowanych przez różne podmioty spośród 22. Tymi podmiotami o których rozstrzygnięciach wiemy, była Rada Przejrzystości, Prezes AOTMiT i Rzecznik Praw Pacjenta.

Rada wypowiedziała się nawet dwa razy: w opinii z 22 lutego 2021 r. zarekomendowała 11 technologii, a w opinii z 31 marca 2021 r. 4 technologie.

Rzecznik Praw Pacjenta wypowiedział się w sposób bardziej złożony i zarekomendował kilka leków a kilka w pewnym sensie warunkowo. Wychodzi, że łącznie zarekomendował 9 leków. 

Widać staranie Rzecznika, aby merytorycznie uzasadnić opinię. BRAWO! Pan i szefowany przez Pana urząd jesteście promyczkiem nadziei w systemie, który uzasadnienia traktuje jako zbędny balast.

Minister Zdrowia miał ustawowy obowiązek zasięgnąć opinii konsultantów krajowych z danej dziedziny medycyny. O te opinie Fundacja wystąpiła wczoraj do ministra, opublikujemy je jak tylko otrzymamy.

Skończyło się na 5 lekach na liście Ministra Zdrowia. Dlaczego te a nie inne? Nie wiadomo, brak uzasadnienia merytorycznego. W zasadzie brak jakiegokolwiek uzasadnienia. 

Po prostu królewski herold zadął w trąbkę i krzyknął: Poddani! Oto lista! 

A poddani słuchają jak król był łaskawy. Dziękujemy, naprawdę. 

Taki tryb podejmowania bardzo ważnych decyzji o tym, które leki będą miały szansę uzyskać finansowanie ze środków publicznych, budzi jeszcze inne skojarzenia. 

“11, 9, 4 i super szansa 5” to jak wyniki totolotka. W tegorocznym losowaniu wylosowano 5 technologii lekowych.

Wygląda na to, że skrót TLI, który zafunkcjonował w odniesieniu do technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności powinniśmy od dziś rozwijać jako TOTOLOTEK LEKOWYCH INNOWACJI.

🤷

W lutym 2020 na wątpliwości związane ze stosowaniem przez Ministra Zdrowia art. 15 ust. 4 ustawy o refundacji Fundacja otrzymała odpowiedź. Teraz ponawiamy pytanie bo wątpliwości tylko urosły.

Fundacja zareagowała na obniżenie od 1 marca 2020 r. dopłaty pacjenta do leku Novo-Helisen Depot, 2 fiol. a 4,5 ml (stęż. 3), EAN 05909990766871 z 486,30 zł na 33,60 zł, pytaniem do Ministra Zdrowia o to, z którego miesiąca sprzedaż wziął do ustalenia podstawy limitu w grupie limitowej 214.1 zgodnie z art. 15 ust. 4 ustawy o refundacji. Termin wprowadzenia tej zmiany był po prostu zaskakujący wobec objęcia tego produktu refundacją od 1 listopada 2019 r.

Fundacja dostała odpowiedź, w której Minister Zdrowia wskazał, że ta zmiana podstawy limitu nastąpiła w oparciu o sprzedaż w listopadzie 2019 r.

Zgodnie z opublikowanym obwieszczeniem refundacyjnym od 1 stycznia 2021 r.  nastąpi podwyższenie dopłaty pacjenta do tego leku z 33,60 zł do 486,30 zł. Fundacja ponowiła pytanie, z którego miesiąca sprzedaż posłużyła do ustalenia podstawy limitu w grupie limitowej 214.1 w tym obwieszczeniu, a także w pozostałych dwóch wydanych po 1 marca 2020 r. Podzielimy się z opinią publiczną również tą odpowiedzią Ministra!

A skąd te wszystkie pytania? Generalnie nie zgadzają się obliczenia w zakresie do 3, gdy chodzi o ustalenie, który miesiąc o trzy miesiące poprzedza datę ogłoszenia obwieszczenia. Wkrótce spróbujemy to razem policzyć, tylko doczekamy odpowiedzi Ministra Zdrowia na ostatnie pytania. 

Pytanie z konferencji “Czy Minister Zdrowia jest władcą absolutnym refundacji w Polsce?” ciągle aktualne

Konferencja “Czy Minister Zdrowia jest władcą absolutnym refundacji w Polsce?” miała wprawdzie miejsce 12.09.2019, ale wątki w niej przedstawione nie straciły ani trochę na aktualności.

Ta konferencja była też na tyle ważnym wydarzeniem w życiu Fundacji i jej prezesa, że materiały o niej powinny zagościć na stronie internetowej Fundacji. 

Pełny zapis wideo konferencji zsynchronizowany ze slajdami prezentacji dostępny jest tutaj.

Ważny 3-minutowy fragment konferencji – do szybkiego obejrzenia nawet z wyłączonym dźwiękiem, bo są napisy.

Dla lubiących zwięzłe komunikaty przydatna będzie informacja prasowa, którą można otworzyć tutaj.

To przykre, że żadne z systemowych zastrzeżeń przedstawionych na konferencji wobec postępowania Ministra Zdrowia nie straciło na aktualności. Fundacja działa dalej i nie spocznie dopóki Minister Zdrowia nie będzie upubliczniał merytorycznych uzasadnień WSZYSTKICH decyzji refundacyjnych. 

Bo NIE MA PRZEWIDYWALNOŚCI BEZ DOSTĘPNYCH PUBLICZNIE MERYTORYCZNYCH UZASADNIEŃ.

Popularne posty

Ponoć min. Miłkowski twierdzi, że z powodu wniosku Fundacji o dopuszczenie do postępowania nie zdąży na 1.07.2021 skorygować własnych błędów w programie Leczenie raka piersi. Dotychczas kontynuował postępowania mimo wniosków organizacji społecznych o dopuszczenie na prawach strony.

Do prezesa Fundacji docierają plotki, że na spotkaniu (a może nawet kilku spotkaniach?) z organizacjami pacjentów pan min. Maciej Miłkowski sugeruje w sposób dość jednoznaczny,

Czytaj więcej »