Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności Decyzji Administracyjnych

Fundacja składa petycję do Sejmu i Senatu w reakcji na podtrzymane w odpowiedziach na interpelacje poselskie przekonanie Ministra Zdrowia, że nie musi uzasadniać merytorycznie pozytywnych decyzji o obejmowaniu refundacją nowoczesnych i bardzo drogich leków innowacyjnych.

Kolejny krok na ścieżce działań wobec Ministra Zdrowia w obliczu braku merytorycznych uzasadnień nie dał rezultatu. Dwie interpelacje poselskie zasłużyły na zwyczajową odpowiedź “Pomidor”. Fundacja składa więc petycję do Sejmu i Senatu. Ale po kolei.

W październiku 2020 r. Fundacja podjęła intensywne starania, aby sprawą braku merytorycznych uzasadnień decyzji Ministra Zdrowia o refundacji leków na setki milionów złotych zainteresować polityków. Jako Prezes Fundacji wykonałem sporo telefonów i odbyłem kilka spotkań głównie z posłankami i posłami z regionu krakowskiego.

Przy każdym kontakcie pokazywałem list otwarty Fundacji do Ministra Zdrowia, który już znacie (a jeśli nie znacie, to kliknijcie tutaj). 

Udało mi się przekonać do złożenia interpelacji dwie posłanki: panią Marcelinę Zawiszę (tu szczególne słowa uznania dla pana Jerzego Przystajko, asystenta posłanki) i panią Agnieszkę Ścigaj. Ponawiam podziękowania za odwagę w walce o sprawiedliwe decyzje refundacyjne i, co tu dużo mówić, po prostu sprawiedliwe państwo – DZIĘKUJĘ.

Podaję linki na stronie Sejmu do obu interpelacji: posłanki M. Zawiszy i posłanki A. Ścigaj, a także publikuję je poniżej.   

Zestawiłem obie interpelacje, bo dotyczyły zbliżonego wątku, chociaż skrupulatny umysł zauważyłby różnice w pytaniach, na które posłanki oczekiwały odpowiedzi Ministra Zdrowia. 

To teraz zobaczcie odpowiedzi na jedną i drugą interpelację:

Znaczna część odpowiedzi Ministra jest identyczna w obu pismach.

Minister powtarza twierdzenia o tym, że wszystko robi zgodnie z prawem, czego potwierdzeniem ma być to, że sądy nie czyniły Ministrowi żadnych zarzutów z powodu braku uzasadnień merytorycznych pozytywnych decyzji refundacyjnych, a więc niespełniania art. 107 par. 3 kodeksu postępowania administracyjnego w powiązaniu z art. 12 oraz art. 13 ust. 1 i ust. 5 ustawy o refundacji leków. 

Problem jednak polega na tym, że żaden sąd uzasadnień decyzji pozytywnych nie analizował, bo żaden wnioskodawca (firma farmaceutyczna lub jej pełnomocnik) nie skarżyli i nigdy nie będą skarżyć pozytywnych decyzji Ministra Zdrowia…

Fundacja jest przekonana, że Minister z uporem godnym lepszej sprawy a na pewno niegodnym tak wysokiego urzędu Rzeczypospolitej broni oczywiście przegranej sprawy. Nie sposób zgodzić się z niearystotelesowską logiką Ministra i przyjąć, że przy 13 kryteriach w art. 12 ustawy o refundacji leków jedyna odnosząca się do nich część uzasadnienia decyzji pozytywnej o objęciu leku refundacją będzie mało ambitnym przekształceniem tego przepisu, i to wklejanym w IDENTYCZNEJ formie do KAŻDEJ decyzji pozytywnej o objęciu refundacją.

Art. 12 w ustawie o refundacji leków.                                                       

Mało ambitne przekształcenie art. 12 wklejane w IDENTYCZNEJ formie do KAŻDEJ decyzji pozytywnej o objęciu leku refundacją.

Takie jak poniżej jest uzasadnienie we wszystkich pozytywnych decyzjach o podwyższeniu ceny leku refundowanego, do których dotarła Fundacja. 

W jaki sposób można by uznać za zgodne z prawem odstępowanie od uzasadnienia pozytywnej decyzji o podwyższeniu urzędowej ceny zbytu leku refundowanego (z powołaniem na art. 107 par. 4 kodeksu postępowania administracyjnego), kiedy oczywiste są sporne interesy stron, czyli firmy farmaceutycznej składającej wniosek o podwyższenie ceny i innych firm, które mają leki refundowane w tym samym trybie refundacji. Oni konkurują o ten sam budżet – ile więcej uzyska jedna firma, tyle mniej pozostanie do podziału pomiędzy pozostałe. O tym, że budżet na refundację jest ograniczony, kogo jak kogo ale Ministra Zdrowia na pewno nie trzeba przekonywać.

Tylko wtedy, gdyby budżet na refundację był nieograniczony, można byłoby uznać, że faktycznie decyzja o podwyższeniu ceny leku refundowanego to taka niesporna decyzja administracyjna jak chociażby wydanie dowodu osobistego. Wnioskodawca złożył poprawnie wypełniony wniosek, podpisał, co trzeba dołączył, to dostaje to, czego zażądał. I co tu jeszcze uzasadniać? [sarkazm]

 

Więcej szczegółów na ten temat w artykule “Czy Minister Zdrowia powinien uzasadniać merytorycznie decyzje o finansowaniu bardzo drogich leków innowacyjnych? Wyniki kontroli społecznej decyzji o obejmowaniu leków refundacją”, opublikowanym 13 grudnia 2020 r. w ramach projektu “Administracja pod kontrolą”, prowadzonego przez Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji. Ta organizacja skupia specjalistów w dziedzinie prawa administracyjnego, wśród których jest prof. Zbigniew Cieślak, doktor habilitowany nauk prawnych, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, członek Państwowej Komisji Wyborczej, profesor i kierownik katedry Nauki Administracji i Ochrony Środowiska Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, członek Rady Służby Publicznej, członek Rady Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.

W tym kontekście szczególnie buńczucznie i groteskowo brzmi ten fragment odpowiedzi Ministra Zdrowia nt. “walorów edukacyjnych”:

Wam też się zaufanie pogłębiło? Uff, to bardzo dobrze. Może dacie znać Ministrowi?

Nie, tu nie da się żartować. Te sprawy są śmiertelnie poważne, bo dotyczą dostępu do leków, które bezpośrednio determinują szanse pacjentów na wyzdrowienie, uniknięcie nieodwracalnych zmian chorobowych, a w końcu uniknięcie przedwczesnej śmierci.

Wobec takich odpowiedzi Ministra Zdrowia na dwie niezależne interpelacje poselskie Fundacja złożyła dwie petycje w tej sprawie, oddzielnie do Sejmu Senatu

Merytorycznie obie petycje są identyczne, więc poniżej publikuję jedną z nich. 

Gdyby ktoś z Was chciał pomóc tej słusznej Sprawie dobrym słowem, radą czy czymś więcej, zachęcam do kontaktu. Razem możemy więcej i szybciej, ale samotny wilk też póki co daje radę pchać Sprawę do przodu.