Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności Decyzji Administracyjnych

PJK: “Sprawy publiczne mają być prowadzone w sposób nie tylko sprawiedliwy, ale także sprawny.” Refundacja leków bez merytorycznego uzasadnienia NIE JEST ANI SPRAWIEDLIWA ANI SPRAWNA

19 lipca 2020 roku Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Programowi 1 Polskiego Radia. Tu cały wywiad

Fundację zainteresował fragment, w którym były premier mówi o tym, jakiej zmiany rzeczywistości chce jego strona, jakiego sposobu prowadzenia spraw publicznych. W każdym z tych wątków pojawia się słowo “SPRAWIEDLIWOŚĆ”. 

O tym, że decyzje o obejmowaniu nowych leków refundacją nie są ani sprawiedliwe, ani sprawne, wie każdy, kto poświęcił chwilę na zapoznanie się z materiałami publikowanymi przez Fundację czy to na stronie www.dlaprzejrzystosci.pl, czy też na profilach Fundacji w serwisach Twitter, Facebook lub Linkedin

Kluczowy jest BRAK MERYTORYCZNYCH UZASADNIEŃ, który z podejmowanych decyzji robi AKTY ŁASKI dla poszczególnych grup pacjentów lub CZEK NA PUBLICZNĄ KASĘ dla firm-wnioskodawców.

Sprawiedliwe decyzje refundacyjne MUSZĄ być kompletnie i rzetelnie uzasadnione w oparciu o kryteria zdefiniowane w ustawie o refundacji leków. Ten art. 12, którego fragment bezrefleksyjnie wklejają urzędnicy ministerstwa do kolejnych decyzji o objęciu refundacją, w swojej pełnej wersji stanowi właśnie katalog kryteriów, którymi Minister Zdrowia jest zobowiązany kierować się przy obejmowaniu leków refundacją.

Nie każdy lek jest tak samo skuteczny i bezpieczny. 

Nie każdy lek jako jedyny ma udowodnioną skuteczność w danym schorzeniu, gdzie dotąd dostępne było wyłącznie postępowanie objawowe.

Nie każdy lek ma być stosowany w takim stanie klinicznym pacjenta, gdzie rokowanie jest bardzo złe, a cierpienie niewyobrażalne.

Wreszcie nie każda firma żąda takiej samej kwoty za efekty zdrowotne, które można osiągnąć za pomocą ich leku. Są takie firmy, których żądania są rozsądne, ale są też takie, które czynią z pacjentów swoich zakładników i żądają za daną im nadzieję naprawdę ogromnego okupu. O tym można po angielsku poczytać tutaj.

Wreszcie jeśli minister jest tylko Iwanem Groźnym Refundacji a nie królem Midasem z rogiem Amaltei, to każda decyzja o kupieniu efektu zdrowotnego niesamowicie drogo musi oznaczać mniej pieniędzy na sfinansowanie leków dla innych grup pacjentów. Szerzej o koszcie utraconych możliwości można przeczytać tutaj

Na 105 leków zarejestrowanych jako sieroce w Europie 84 nie są refundowane w Polsce [dr J. Gierczyński, 29.02.2020]. Na 101 leków pojawiających się w międzynarodowych wytycznych onkologicznych 44 nie są w ogóle refundowane w Polsce, a 34 wprawdzie są refundowane, ale z ograniczeniami nie mającymi podstaw medycznych [OncoIndex Fundacji Alivia]. 

To jest prawdziwa cena, jaką płacimy za brak dostępnych publicznie merytorycznych uzasadnień i korupcję przysługową. Gdyby merytoryczne uzasadnienia były przygotowywane zgodnie z wymogami prawa, a następnie upubliczniane tak jak wyniki przetargów z publicznych środków, to wprawdzie budżet na refundację by się nie zwiększył, ale mniej pieniędzy byłoby marnowane na geszefty, cymesiki czy ordynarne kręcenie lodów na refundacji. 

Dopóki tak się nie stanie, pozostaje nam tylko intensywniej żebrać o refundację.