Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności Decyzji Administracyjnych

KONIECabsolutyzmu

26.11.2021 na konferencji Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego prezes Fundacji będzie prezentował jak często w latach 2020-2021 Minister Zdrowia podejmował decyzje pozytywne wbrew negatywnym uchwałom Komisji Ekonomicznej bez obowiązkowych merytorycznych uzasadnień

Kilka miesięcy temu Fundacja poinformowała, że sprawdzi ile razy Minister Zdrowia podejmował pozytywne decyzje refundacyjne wbrew uchwale Komisji Ekonomicznej i jak te decyzje uzasadniał.

Z opinii prawnej Biura Analiz Sejmowych wiemy, że takie decyzje odmienne od rekomendowanych przez Komisję Ekonomiczną Minister powinien merytorycznie uzasadniać, czyli podawać argumenty za odmiennym od rekomendowanego rozstrzygnięciem. Celem działań Fundacji było też sprawdzenie, czy Minister wywiązuje się z tego obowiązku.

Mamy wyniki i wnioski.

Tych, którzy czytają aktualności na stronie Fundacji wnioski z analizy nie zaskoczą. 

W okresie 01.01.2020-01.09.2021 na 163 pozytywnie zakończone postępowania refundacyjne o objęcie refundacją leku bez refundowanych odpowiedników (tzw. nowa cząsteczka), o rozszerzenie wskazań w których dany lek jest refundowany lub o podwyższenie ceny, w 142 przypadkach (87%) Minister podjął pozytywne decyzje wbrew negatywnym uchwałom Komisji Ekonomicznej. 

W przypadku decyzji o objęciu refundacją nowej cząsteczki lub rozszerzeniu wskazań takich sytuacji było 117 na 122 (96%), a dla podwyższeń urzędowej ceny zbytu 25 na 41 (61%).

Jak Minister Zdrowia uzasadniał swoje decyzje wbrew uchwałom? Tak jak zawsze, czyli w praktyce w ogóle merytorycznie nie uzasadniał.

W każdej dostępnej pozytywnej decyzji o objęciu refundacją jako uzasadnienie “merytoryczne” wklejał sparafrazowany art. 12 ustawy o refundacji leków.

W każdej dostępnej pozytywnej decyzji o podwyższeniu ceny odstępował od uzasadnienia, bo w całości spełnił żądanie strony.

Co dalej? O tym opowiem w następny piątek 26.11.2021 na konferencji Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego w sesji prac oryginalnych między 15:15 a 16:30. Zachęcam do uczestniczenia w konferencji i zadawania pytań!

Dla tych, którzy nie będą mogli wziąć udziału w sesji już teraz udostępniam prezentację, której użyję na konferencji. Co bardziej aktywni lub zmotywowani mogą także zapoznać się wcześniej z prezentacją po to, żeby zadać celniejsze pytania. Zapraszam!

Prezentacja na PTFe 26.11.2021 (wystarczy kliknąć w link)

PS. Oczywiście korzystajcie z tych materiałów do woli, byle tylko podać źródło:-).

Niewłaściwy przepis w podstawie prawnej i Minister stwierdza nieważność postanowienia. Sprawy się komplikują a Fundacja nadal liczy na merytoryczne rozstrzygnięcie sądu w sprawie dopuszczenia do postępowania dla Fabrazyme.

Sprawy, które omówiłem w dzisiejszym wpisie rano, zaczynają się wyjaśniać i… komplikować.

Minister Zdrowia wychwycił błąd w swoim postanowieniu z 6.09.2021 i z tego powodu stwierdził nieważność tego postanowienia. 

Powodem jest błędna podstawa prawna – zamiast powołać się na art. 138 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego powołali się na art. 123 § 1 w związku z art. 31 § 1 pkt 2 k.p.a.

Przyznaję – mają rację, że popełnili błąd. 

Ale nie mogę wyjść z podziwu nad jednym. 

Taki błąd w powołaniu się na podstawę prawną ma przecież charakter oczywisty. Ponieważ istnieje właściwa podstawa do wydania tego postanowienia, to organ wcale nie działał bezprawnie wydając formalnie wadliwe postanowienie. Jedyne co, to nie uczynił zadość pewnemu formalizmowi. Ale to wystarcza organowi do stwierdzenia nieważności decyzji. 

Tymczasem ten sam organ wydaje bez merytorycznego uzasadnienia setki pozytywnych decyzji refundacyjnych odmiennych od rekomendowanych w uchwałach przez Komisję Ekonomiczną – i nawet im powieka nie zadrga, że to jest dopiero bezprawie. 

Z jednej strony można się cieszyć – wychwycili błąd zanim zrobił to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Gdyby to zrobił ów sąd, to istnieje ryzyko, że uchyliłby decyzję z przyczyn formalnych i nakazałby wydanie prawidłowego postanowienia w drugiej instancji ale nie mógłby merytorycznie rozstrzygnąć sprawy – tak jak w wyroku z 25.08.2020

Z drugiej strony liczę, że sąd mógłby stwierdzić, że postanowienie jest wprawdzie obarczone formalną wadą prawną, ale nie ma ona istotnego wpływu na charakter merytorycznego rozstrzygnięcia – i rozpoznać wreszcie sprawę dopuszczenia Fundacji merytorycznie.

Zobaczymy jak sprawy się potoczą. Minister zapewne zawiadomi sąd o stwierdzeniu nieważności postanowienia, które Fundacja zaskarżyła i zaproponuje umorzenie sprawy. Jeśli Fundacja będzie mogła się wypowiedzieć w kwestii dalszego procedowania, to zaproponuje, żeby sąd postąpił jak opisałem w akapicie powyżej i rozpatrzył jednak sprawę merytorycznie.

Gdyby miało się dziać tak, że formalne ale merytorycznie nieistotne błędy uniemożliwią merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy przez sąd administracyjny, to sprytny organ mógłby to z premedytacją wykorzystywać: tu i ówdzie posiać parę błędów formalnych w postanowieniu czy decyzji, sędziowie sprawę załatwią uchylając decyzję, ale merytorycznie sprawa nadal będzie stać w miejscu, a czas mija. 

W tej sprawie minęły już 854 dni (czyli 2 lata 4 miesiące i 4 dni) od wniosku Fundacji o dopuszczenie złożonego 4.07.2019. Najlepsze, że zastanawiałem się po odmowie dopuszczenia z 29.07.2019 czy składać wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy czy może od razu skargę. Przyjaciel doradził mi, że lepiej wyczerpać całą ścieżkę. Nadal go lubię:-).

Oznacza to również, że spiskowe teorie z porannego posta na szczęście się (jeszcze) nie potwierdziły. Będę się dzielił rozwojem sytuacji zwłaszcza, że już jutro (5.11.2021) mija termin na przekazanie przez Ministra Zdrowia akt sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wraz z odpowiedzią na skargę. Czekamy!

Minister Zdrowia chce unieważnić swoje postanowienie z 6.9.2021 w II instancji o odmowie dopuszczenia Fundacji do postępowania dla Fabrazyme bo… już odmówił w I instancji 29.7.2019. Czy takie błędy mają uniemożliwić sądowi merytoryczne rozstrzygnięcie dopuszczenia Fundacji do postępowania?

Temat dopuszczenia Fundacji do postępowania o objęcie refundacją leku Fabrazyme przedstawiłem szczegółowo we wpisie 11.10.2021

Zrobiłem wtedy swoisty “coming-out” jako lobbysta sprawiedliwych decyzji – w reakcji na to, jak w oficjalnych pismach minister M. Miłkowski bardzo się stara ubrać mnie w gajerek lobbysty Big Pharmy. Zachęcam, żebyście tę moją szczegółową spowiedź lobbysty przeczytali.

Tą spowiedź umieściłem w skardze z 6.10.2021 na postanowienie z 6.09.2021, w którym minister M. Miłkowski utrzymuje odmowę z 29.07.2019 dopuszczenia Fundacji do postępowania. Merytoryczne rozpoznanie naszego wniosku z 8.08.2019 o ponowne rozpatrzenie sprawy wymusił na Ministrze Zdrowia sąd administracyjny wyrokiem z 25.08.2020Fundacja złożyła skargę na postanowienie Ministra Zdrowia z 9.09.2019, bo ten uznał, że sprawę dopuszczenia Fundacji do postępowania umorzy, bo zakończył decyzją pozytywną postępowanie, do którego Fundacja chciała być dopuszczona. I sąd przyznał nam rację, postanowienie umarzające uchylił i nakazał merytoryczne rozpoznanie wniosku Fundacji w drugiej instancji.

Tak więc spokojnie czekałem na odpowiedź Ministra Zdrowia na skargę Fundacji, którą powinien przesłać wraz z aktami sprawy do sądu w terminie 30 dni od doręczenia skargi. Posługujemy się korespondencją elektroniczną przez platformę epuap, więc moment wysłania jest równoznaczny z doręczeniem. To oznacza, że odpowiedź na skargę Fundacji Minister powinien mieć gotową 5.11.2021 (to już jutro!). 

Tyle w telegraficznym skrócie o tym, co się stało przed 29.10.2021 i czego Fundacja spokojnie oczekiwała. I jakież było moje zdziwienie, gdy właśnie 29.10.2021 w skrzynce Fundacji na epuapie pojawia się zawiadomienie z Ministerstwa Zdrowia.

A tutaj kluczowy fragment uzasadnienia:

Teraz zaczyna się zupełna zagwostka. 

O co chodzi Ministrowi Zdrowia? Po co chce unieważnić postanowienie z 6.09.2021? Czy ma rzeczywiste podstawy do twierdzenia, że postanowienie z 6.09.2021 “dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej”? Przecież nie ma wątpliwości, że każdy w ministerstwie potrafi policzyć do dwóch: postanowienie z 29.07.2019 było podjęte w pierwszej instancji, a postanowienie z 6.09.2021 jest podjęte w drugiej instancji z wniosku Fundacji o ponowne rozpatrzenie sprawy, którego merytoryczne rozpatrzenie nakazał przecież sąd. Mamy więc (1) postanowienie z 29.07.2019 w pierwszej instancji i (2) postanowienie z 6.09.2021 w drugiej instancji. Raz, dwa, łatwe, prawda?

Nie jestem jakimś teoretykiem spisku, ale proste wytłumaczenie, że oto ministerialni urzędnicy popełniają zupełnie przedszkolny błąd w ogóle mnie nie przekonuje. 

Popatrzcie na relacje czasowe: 

Fundacja składa skargę 6.10.2021 na kilka minut przed północą.

Minister Miłkowski ma dużo pracy z obwieszczeniem na 1.11.2021, ale zamyka wszystkie wątki i publikuje obwieszczenie 21.10.2021. Przez tydzień do 29.10.2021 ma czas, żeby zapoznać się ze skargą Fundacji i zrobić departamentową burzę mózgów, co z tym Wilkiem począć. Wybierają drogę próby odwleczenia w czasie rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Próbują unieważnić postanowienie merytoryczne w drugiej instancji po to, żeby cofnąć Fundację do sytuacji przed wyrokiem 25.08.2020. 

W tym wyroku sędzia wprost napisał, że:

Jeśli teraz popełnią oczywisty błąd proceduralny, czyli unieważnią postanowienie, którego nie było podstaw unieważniać, może jeszcze wydadzą nowe postanowienie umarzające postępowanie o dopuszczenie Fundacji, to po skardze Fundacji sąd znowu nie będzie mógł rozstrzygnąć merytorycznie, że Fundacja powinna zostać dopuszczona do postępowania dla Fabrazyme.

Kolejny rok minie i tak można się bawić w kotka i myszkę (wilka i zająca?) w nieskończoność. 

Czy mamy do czynienia z sytuacją, gdy organ popełnia z premedytacją błędy proceduralne, które mają zatrzymać sąd na etapie uchylania decyzji bez możliwości merytorycznej oceny sprawy?

Byłoby to sprytne, chociaż karłowate i niegodne konstytucyjnego urzędu Rzeczypospolitej. Udawać lamerów, którzy nie potrafią policzyć do dwóch? Wstyd.

Ale jest też pozytywny aspekt tej sprawy. Jeśli minister byłby w stanie przełknąć dumę absolutnego władcy refundacji i zniżyć się do udawania lamera, to znaczy, że Fundacja i wszyscy, którzy nam kibicują, jesteśmy bardzo blisko ważnego kolejnego etapowego zwycięstwa. Tylko wtedy kiedy ryzyko istotnej przegranej oceniane jest jako naprawdę duże, podejmuje się działania, które nie tylko są wizerunkowo kosztowne, ale po ludzku niezręcznie jest udawać takich nieogarniętych.

Dla ministra Miłkowskiego mam złe wiadomości. Otóż majstrowanie od 29.10.2021 przy postanowieniu z 6.09.2021 nie zawiesi biegu postępowania sądowego zainicjowanego przez Fundację skargą z 6.10.2021. Spóźniliście się o 23 dni. Trzeba było takie rzeźby robić zanim Fundacja złożyła skargę, bo tylko wtedy zgodnie z art. 56 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2019 poz. 2325), postępowanie sądowe zostałoby zawieszone.

Fundacja nie może się doczekać, kiedy sąd w końcu będzie mógł potwierdzić oczywisty obowiązek Ministra merytorycznego uzasadniania pozytywnych decyzji refundacyjnych. Pamiętacie, że do tego potrzeba być dopuszczonym do postępowania, żeby móc skutecznie złożyć wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji, a w praktyce wniosek o stwierdzenie wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa, bo pozytywna decyzja refundacyjna pozostanie w mocy, gdyż wywołała nieodwracalne skutki prawne. 

Pełne stanowisko Fundacji przesłane 3.11.2021 do Ministra Zdrowia możecie przeczytać tutaj.

Jeszcze jedna sprawa, która nie daje mi spać spokojnie.

Mali ludzie atakują wielkiego człowieka

Oto docierają do mnie sygnały, że prof. Rafał Niżankowski, przewodniczący Rady Przejrzystości przy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, jest atakowany za działania Fundacji. Checheszkują jakoby miał rozdwojenie jaźni bo z jednej strony jest w systemie, uczestniczy w podejmowaniu rozstrzygnięć, uzasadnia je, a z drugiej strony atakuje samego siebie poprzez działania Fundacji.

Warto to bardzo wyraźnie podkreślić. Prof. Niżankowski nie ma ŻADNEGO bezpośredniego wpływu inspirującego czy hamującego na działania Fundacji, za które bezpośrednio ja odpowiadam.

Profesor jest jednym z dwóch, obok mnie, współfundatorów Fundacji i tego faktu nie da się zmienić. 

Mam ogromny szacunek i wdzięczność do Profesora za całokształt jego wpływu na moje zawodowe życie i to, kim jestem obecnie. 

W tym sensie Profesor faktycznie ponosi pośrednią odpowiedzialność za działania Wilka, bo wyciągnął go kiedyś ze sterty cv i zatrudnił w Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia przy tworzeniu zrębów systemu podejmowania decyzji opartych na dowodach naukowych.

Kilka lat później sprzyjał wejściu do Ministerstwa Zdrowia na kierownicze stanowisko.

Powierzył wydreptywanie ścieżek przy opracowywaniu koncepcji polskiej agencji HTA i przygotowaniu zarządzenia w sprawie jej utworzenia.

Miał wpływ na to, że zostałem zastępcą dyrektora Agencji Oceny Technologii Medycznych ds. HTA i współpracy międzynarodowej i mogłem wprowadzać rozwiązania sprzyjające przejrzystości i racjonalnym decyzjom opartym na dowodach naukowych.

Spodobała mu się koncepcja Fundacji, bo tak jak ja doskonale rozpoznaje problemy i wyzwania, a różnimy się akceptowanymi do użycia środkami.

Panie Profesorze, dziękuję Panu (“Rafał” nie przejdzie mi przez klawiaturę) za wszystko i przepraszam za sytuacje, w których zawiodłem Pana oczekiwania.

Mam i zawsze będę miał ogromny szacunek do Pana Profesora.

Nie mogę jednak zrejterować z tego placu boju o elementarnie merytoryczne decyzje administracyjne (refundacyjne) dlatego, że ktoś po chamsku wykorzystuje pozory sytuacji przeciwko Panu.

Komu nie pasują działania Fundacji, niech atakuje mnie, a nie kąsa w nogawki Pana Profesora. 

Pamiętacie pomysły “Iwana groźnego refundacji” na tajemnicę refundacyjną i 5 lat tiurmy za złamanie? Fundacja przypomina ówczesną ważną wypowiedź przewodniczącego Rady Przejrzystości AOTMiT

Ten dzień – 9 kwietnia 2019 roku – od samego rana nie zachęcał do wyjścia z domu. Szczerze? Lało tak, że psa nie wygoń, ale prezes Fundacji i tak musiał wyjść z Maxem na poranny spacer. Robił to bez entuzjazmu i nieco machinalnie.

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy zobaczył na wycieraczce papierową teczkę ochoczo obwąchiwaną przez pupila. Otworzył ją i zobaczył ten dokument:

Szybko przejrzał te kilkanaście kartek, ale powrócił i zatrzymał się na dłużej na pierwszej stronie: “…wprowadza się… tajemnicę refundacyjną…”.

Zniecierpliwiony Max zaczął już z cicha powarkiwać, ale prezes wiedział, co trzeba zrobić. Rozłożył parasol i wyszedł z psem na dużo krótszy niż zwykle spacer.

Czy tak było naprawdę? Dość powiedzieć, że prezes zachował się jak trzeba: dzięki zatroskanemu obywatelowi ten drakoński projekt trafił do Fundacji, a następnie do znajomej dziennikarki (jeszcze go nie miała, ale sprawę znała). Kilka dni później został opublikowany całostronicowy artykuł “Nowy projekt: do więzienia za informacje o lekach”.

Refundacyjny Iwan Groźny przegrał tę potyczkę z przejrzystością, projekt nie był dalej procedowany.

W artykule pojawiła się wypowiedź prof. Rafała Niżankowskiego, przewodniczącego Rady Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych, pioniera EBM i HTA w Polsce, który nie tylko potrafi merytorycznie uzasadniać stanowiska Rady, ale też dbać o to, by były spójne.   

(źródło: skrin artykułu Gazety Wyborczej)

W tym samym artykule odważną opinią podzielił się prof. Szawarski.

(źródło: skrin artykułu Gazety Wyborczej)

Nie trzeba jednak mafii i tajemnicy refundacyjnej, bo przejrzystości już teraz w ogóle nie ma.

O przejrzystości podejmowanych decyzji refundacyjnych nie rozstrzyga to, że Minister Zdrowia udostępnia Fundacji decyzje i inne dokumenty z postępowań refundacyjnych, a Fundacja umieszcza je w dostępnej dla każdego DecyBazie.  

Jeśli Minister Zdrowia obejmuje leki refundacją i podwyższa ich ceny bez merytorycznego uzasadnienia odnoszącego się do kryteriów zawartych w ustawie o refundacji, to takie decyzje nie są w ogóle przejrzyste i korupcja przysługowa może kwitnąć. A Refundacyjny Iwan Groźny może grozić dalej. 

21 lipca 2020 r. (EDIT: 20 lipca o godz. 19:00) ma się odbyć posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia w sprawie projektu ustawy o Funduszu Medycznym, na mocy której Minister Zdrowia pogłębi i rozszerzy całkowitą uznaniowość decyzji refundacyjnych w myśl zasady:

Publiczną kasę duże misie rozdają wg własnego widzimisię.

Fundacja zaproponowała dwa kroki do sprawiedliwych decyzji refundacyjnych. 

Sprawiedliwych, czyli takich, gdzie szanse firmy na refundację jej leku zależą od tego, jakie ten lek ma wyniki na ustawowych kryteriach obejmowania refundacją (to ten przepis ustawy z taką uporczywością wkleja do kolejnych decyzji Minister Zdrowia zamiast merytorycznego uzasadnienia), a nie od tego, czy jej przedstawiciel odpowiednio się zachowywał i wyglądał, aby zbytnim pojmowaniem sprawy nie czynić dyskomfortu władcy. Ani też nie od tego, jak dużymi zasobami na “przekonywanie” dysponuje firma. W takim systemie tracą pacjenci, dla których w chorobach rzadkich Polska refunduje 21 ze 105 zarejestrowanych leków. 

Jeżeli Polskę stać na najdroższe terapie na świecie (leki Spinraza i Soliris), to musi nas być stać także na te tańsze, inaczej Minister Zdrowia będzie dalej dzielił pacjentów na lepszych i gorszych. A my nie protestując będziemy de facto to nierówne traktowanie oklaskiwać.

Rezolucję Przejrzystości poparł TEN Minister Zdrowia 28 maja 2019 r. 

Najwyższy czas, żeby zacząć wymagać od polityków realizacji już nie obietnic, ale realnych międzynarodowych deklaracji.

Projekt ustawy o Funduszu Medycznym Fundacja podsumowuje krótko: PUBLICZNĄ KASĘ DUŻE MISIE ROZDAJĄ WG WŁASNEGO WIDZIMISIĘ i apeluje do polityków o dwa kroki do sprawiedliwych decyzji refundacyjnych

Poniżej stanowisko Fundacji w sprawie projektu ustawy o Funduszu Medycznym.

Osoby zainteresowane pełnym tekstem stanowiska wraz z merytorycznym rozwinięciem (łącznie 12 stron) Fundacja zaprasza tutaj

Fundacja zgłasza gotowość i wolę uczestniczenia jako przedstawiciel strony społecznej w pracach nad projektem ustawy o Funduszu Medycznym.

Fundacja uznaje, że posiedzenie komisji zdrowia, na którym dyskutowany będzie projekt ustawy o Funduszu Medycznym, powinno być zorganizowane w miejscu, gdzie KAŻDA zainteresowana organizacja społeczna będzie mogła zabrać głos. To zbyt poważna sprawa krytyczna dla zdrowia każdego obywatela RP, aby politycy odmawiali wysłuchania głosu obywateli podpierając się epidemiczno-informatycznymi niedasiami (od “nie da się”). Taki imposybilizm nie przystoi partii, która z nim ponoć skutecznie walczy…

Fundacja szuka poparcia wśród polityków dla zmiany obecnego systemu uznaniowych i nieprzejrzystych decyzji refundacyjnych w Polsce

Aby podjąć kolejne intensywniejsze działania trzeba zobaczyć, czy dotychczas podejmowane działania okazały się skuteczne.

Niestety, dotychczasowe apele i pisma do Ministra Zdrowia nie spowodowały zmiany praktyki braku merytorycznego uzasadniania pozytywnych decyzji refundacji, i to zarówno o objęciu refundacją jak i o podwyższeniu ceny leku refundowanego.

Z poczucia obowiązku i konieczności realizacji celów statutowych Fundacja przechodzi do kolejnego etapu. Skoro Minister Zdrowia jest politykiem, sprawa braku uzasadnień jest również sprawą polityczną w znaczeniu troski o dobro wspólne (proszę nie mylić polityki z partyjną nawalanką), dotychczasowe działania nie dały efektów, to musimy zwrócić się o wsparcie do polityków bez względu na opcję – bo zdrowie nie ma barw partyjnych.

Wprawdzie to już praktyczny koniec kampanii w wyborach prezydenckich, ale istnieje szansa lub ryzyko, że będzie druga tura. Poza tym zdecydowana większość kandydatów jest aktywnymi politykami i po pierwszej turze nimi pozostanie.

Szanowni Panowie! Brakiem uzasadnień decyzji o objęciu nowych leków refundacją Minister Zdrowia czyni z nas – obywateli / pacjentów / wnioskodawców – żebraków o refundację leków. Poniżej 3-minutowy fragment konferencji prezesa Fundacji przybliżający ten wątek. Najwyższy czas to zmienić! 

Poniżej apel Fundacji do Szanownych Kandydatów w tej sprawie z obszernymi wyjaśnieniami, przesłany także innymi dostępnymi kanałami komunikacji. 

Fundacja będzie ponawiać próby kontaktu i niezmiennie zachęcać do włączenia się do zmiany systemu podejmowania skrajnie uznaniowych i nieprzewidywalnych decyzji refundacyjnych. 

Pytanie z konferencji “Czy Minister Zdrowia jest władcą absolutnym refundacji w Polsce?” ciągle aktualne

Konferencja “Czy Minister Zdrowia jest władcą absolutnym refundacji w Polsce?” miała wprawdzie miejsce 12.09.2019, ale wątki w niej przedstawione nie straciły ani trochę na aktualności.

Ta konferencja była też na tyle ważnym wydarzeniem w życiu Fundacji i jej prezesa, że materiały o niej powinny zagościć na stronie internetowej Fundacji. 

Pełny zapis wideo konferencji zsynchronizowany ze slajdami prezentacji dostępny jest tutaj.

Ważny 3-minutowy fragment konferencji – do szybkiego obejrzenia nawet z wyłączonym dźwiękiem, bo są napisy.

Dla lubiących zwięzłe komunikaty przydatna będzie informacja prasowa, którą można otworzyć tutaj.

To przykre, że żadne z systemowych zastrzeżeń przedstawionych na konferencji wobec postępowania Ministra Zdrowia nie straciło na aktualności. Fundacja działa dalej i nie spocznie dopóki Minister Zdrowia nie będzie upubliczniał merytorycznych uzasadnień WSZYSTKICH decyzji refundacyjnych. 

Bo NIE MA PRZEWIDYWALNOŚCI BEZ DOSTĘPNYCH PUBLICZNIE MERYTORYCZNYCH UZASADNIEŃ.

Popularne posty

37 sekund miało spowodować odrzucenie przyjętej na podstawie abstraktu prezentacji o braku merytorycznych uzasadnień pozytywnych decyzji refundacyjnych Ministra Zdrowia podejmowanych wbrew negatywnym uchwałom Komisji Ekonomicznej, pomimo potwierdzenia obowiązku merytorycznych uzasadnień w opinii prawnej Biura Analiz Sejmowych

Jeszcze 18 listopada 2021 r. w tym wpisie zapowiadałem ważną prezentację o tym, że Minister Zdrowia nie wykonuje swojego ustawowego obowiązku merytorycznego uzasadniania pozytywnych decyzji

Czytaj więcej »

Ile trwają negocjacje z Ministrem Zdrowia po negatywnej uchwale Komisji Ekonomicznej? Od 11 do 421 dni (średnio 161 dni) w postępowaniach zakończonych pozytywną decyzją o objęciu refundacją w okresie 01.2020-09.2021

W piątek 26.11.2021 na konferencji Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego będę prezentował wyniki analizy zgodności pozytywnych decyzji refundacyjnych Ministra Zdrowia z uchwałami Komisji Ekonomicznej. Tymczasem skoro Fundacja dysponuje tymi

Czytaj więcej »