Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności Decyzji Administracyjnych

ustawa o Funduszu Medycznym

INFARMA “gorąco popiera wprowadzenie zmian, które zwiększą przewidywalność i przejrzystość procesu refundacyjnego”. Fundacja też popiera i tę wypowiedź będzie często przypominać.

Na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia dyrektor INFARMA, Bogna Cichowska-Duma, powiedziała, że branża gorąco popiera wprowadzenie zmian w ustawie refundacyjnej, które będą prowadziły do zwiększenia przewidywalności procesu refundacyjnego, do zwiększenia jego transparentności.

To trzeba samemu zobaczyć, wystarczy kliknąć poniżej.   

To jest niesamowite, że pani dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA mówi to, o co od kilku lat apeluje Fundacja. 

Warto pamiętać, że przejrzystość to nie tylko publiczny dostęp do dokumentów wytworzonych w procesie decyzyjnym. Cóż po nawet wszystkich dokumentach z procesu bez żadnych zakreśleń, jeżeli kończąca ten proces decyzja nie ma ani jednego zdania merytorycznego uzasadnienia?

Jak wyglądają decyzje Ministra Zdrowia o objęciu refundacją leków bez merytorycznego uzasadnienia można zobaczyć w DecyBazie. Fundacja gromadzi w niej decyzje administracyjne i udostępnia po to, aby każdy mógł rozpoznać praktykę decyzyjną w sprawach podobnych do swojej i przewidzieć, jaka powinna być decyzja urzędu w jego sprawie. To się nazywa uzasadnione oczekiwanie, chociaż prezes Fundacji woli używać określenia “uzasadnione przewidywanie”. Więcej o tej koncepcji można przeczytać tutaj, a także w monografii prof. Joanny Lemańskiej, Prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, pt. “Uzasadnione oczekiwania w perspektywie prawa krajowego i regulacji europejskich”.

Dlaczego “przewidywanie jest lepsze niż “oczekiwanie”, choć oba uzasadnione? Bo mówiąc “oczekiwanie” moglibyśmy mówić o “oczekiwalności decyzji refundacyjnych”.

Tymczasem nie tylko Fundacja, ale i pani dyrektor INFARMA mówi, i słusznie, o przewidywalności decyzji refundacyjnych.  

Jak widać w warstwie słownej Fundacja ma wspólne dążenia z INFARMĄ. Wszyscy wiemy jednak, że “po owocach ich poznacie”. Fundacja będzie dbać o owoce przejrzystości i przewidywalności, i dalej informować o tym jak rosną. 

Moja Polska nie jest arogancko silna wobec słabych
i obrzydliwie potulna wobec silnych.

 

Moja Polska potrafi podejmować sprawiedliwe decyzje
– oddać dokładnie tyle, ile jest należne
tak samo tym silnym jak i tym najsłabszym.

 

I potrafi to uzasadnić!

Na Komisji Zdrowia Sejmu poseł Z. Wolski (Lewica) o Funduszu Medycznym: “Tworzenie funduszy celowych zawsze budzi wiele podejrzeń. Tam będzie duża arbitralność w podejmowaniu decyzji”.

Na sejmowej Komisji Zdrowia w dniu 20 lipca 2020 r. poseł Zdzisław Wolski (Lewica) zwrócił uwagę na to, że tworzenie funduszy celowych zawsze budzi wiele podejrzeń. Minister Zdrowia ma mniej mechanizmów kontroli wydawania pieniędzy z tych funduszy. Poseł przewiduje również, że w decyzjach o wydatkowaniu środków z Funduszu Medycznego będzie duża arbitralność.

Sami zobaczcie i posłuchajcie.

Fundacja ma odpowiedź na te obawy. Potrzebne są kompletne i rzetelne merytoryczne uzasadnienia decyzji a nie #PustkaKartka, tak jak to się dzieje dotychczas w odniesieniu do decyzji pozytywnych o objęciu leków refundacją.  

Wczorajsze posiedzenie obfitowało w wartościowe wypowiedzi warte uwagi opinii publicznej. Fundacja będzie je cytować w kolejnych wpisach. Zaglądajcie na stronę Fundacji i jej profile w mediach społecznościowych.  

Pamiętacie pomysły “Iwana groźnego refundacji” na tajemnicę refundacyjną i 5 lat tiurmy za złamanie? Fundacja przypomina ówczesną ważną wypowiedź przewodniczącego Rady Przejrzystości AOTMiT

Ten dzień – 9 kwietnia 2019 roku – od samego rana nie zachęcał do wyjścia z domu. Szczerze? Lało tak, że psa nie wygoń, ale prezes Fundacji i tak musiał wyjść z Maxem na poranny spacer. Robił to bez entuzjazmu i nieco machinalnie.

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy zobaczył na wycieraczce papierową teczkę ochoczo obwąchiwaną przez pupila. Otworzył ją i zobaczył ten dokument:

Szybko przejrzał te kilkanaście kartek, ale powrócił i zatrzymał się na dłużej na pierwszej stronie: “…wprowadza się… tajemnicę refundacyjną…”.

Zniecierpliwiony Max zaczął już z cicha powarkiwać, ale prezes wiedział, co trzeba zrobić. Rozłożył parasol i wyszedł z psem na dużo krótszy niż zwykle spacer.

Czy tak było naprawdę? Dość powiedzieć, że prezes zachował się jak trzeba: dzięki zatroskanemu obywatelowi ten drakoński projekt trafił do Fundacji, a następnie do znajomej dziennikarki (jeszcze go nie miała, ale sprawę znała). Kilka dni później został opublikowany całostronicowy artykuł “Nowy projekt: do więzienia za informacje o lekach”.

Refundacyjny Iwan Groźny przegrał tę potyczkę z przejrzystością, projekt nie był dalej procedowany.

W artykule pojawiła się wypowiedź prof. Rafała Niżankowskiego, przewodniczącego Rady Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych, pioniera EBM i HTA w Polsce, który nie tylko potrafi merytorycznie uzasadniać stanowiska Rady, ale też dbać o to, by były spójne.   

(źródło: skrin artykułu Gazety Wyborczej)

W tym samym artykule odważną opinią podzielił się prof. Szawarski.

(źródło: skrin artykułu Gazety Wyborczej)

Nie trzeba jednak mafii i tajemnicy refundacyjnej, bo przejrzystości już teraz w ogóle nie ma.

O przejrzystości podejmowanych decyzji refundacyjnych nie rozstrzyga to, że Minister Zdrowia udostępnia Fundacji decyzje i inne dokumenty z postępowań refundacyjnych, a Fundacja umieszcza je w dostępnej dla każdego DecyBazie.  

Jeśli Minister Zdrowia obejmuje leki refundacją i podwyższa ich ceny bez merytorycznego uzasadnienia odnoszącego się do kryteriów zawartych w ustawie o refundacji, to takie decyzje nie są w ogóle przejrzyste i korupcja przysługowa może kwitnąć. A Refundacyjny Iwan Groźny może grozić dalej. 

21 lipca 2020 r. (EDIT: 20 lipca o godz. 19:00) ma się odbyć posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia w sprawie projektu ustawy o Funduszu Medycznym, na mocy której Minister Zdrowia pogłębi i rozszerzy całkowitą uznaniowość decyzji refundacyjnych w myśl zasady:

Publiczną kasę duże misie rozdają wg własnego widzimisię.

Fundacja zaproponowała dwa kroki do sprawiedliwych decyzji refundacyjnych. 

Sprawiedliwych, czyli takich, gdzie szanse firmy na refundację jej leku zależą od tego, jakie ten lek ma wyniki na ustawowych kryteriach obejmowania refundacją (to ten przepis ustawy z taką uporczywością wkleja do kolejnych decyzji Minister Zdrowia zamiast merytorycznego uzasadnienia), a nie od tego, czy jej przedstawiciel odpowiednio się zachowywał i wyglądał, aby zbytnim pojmowaniem sprawy nie czynić dyskomfortu władcy. Ani też nie od tego, jak dużymi zasobami na “przekonywanie” dysponuje firma. W takim systemie tracą pacjenci, dla których w chorobach rzadkich Polska refunduje 21 ze 105 zarejestrowanych leków. 

Jeżeli Polskę stać na najdroższe terapie na świecie (leki Spinraza i Soliris), to musi nas być stać także na te tańsze, inaczej Minister Zdrowia będzie dalej dzielił pacjentów na lepszych i gorszych. A my nie protestując będziemy de facto to nierówne traktowanie oklaskiwać.

Rezolucję Przejrzystości poparł TEN Minister Zdrowia 28 maja 2019 r. 

Najwyższy czas, żeby zacząć wymagać od polityków realizacji już nie obietnic, ale realnych międzynarodowych deklaracji.

Projekt ustawy o Funduszu Medycznym Fundacja podsumowuje krótko: PUBLICZNĄ KASĘ DUŻE MISIE ROZDAJĄ WG WŁASNEGO WIDZIMISIĘ i apeluje do polityków o dwa kroki do sprawiedliwych decyzji refundacyjnych

Poniżej stanowisko Fundacji w sprawie projektu ustawy o Funduszu Medycznym.

Osoby zainteresowane pełnym tekstem stanowiska wraz z merytorycznym rozwinięciem (łącznie 12 stron) Fundacja zaprasza tutaj

Fundacja zgłasza gotowość i wolę uczestniczenia jako przedstawiciel strony społecznej w pracach nad projektem ustawy o Funduszu Medycznym.

Fundacja uznaje, że posiedzenie komisji zdrowia, na którym dyskutowany będzie projekt ustawy o Funduszu Medycznym, powinno być zorganizowane w miejscu, gdzie KAŻDA zainteresowana organizacja społeczna będzie mogła zabrać głos. To zbyt poważna sprawa krytyczna dla zdrowia każdego obywatela RP, aby politycy odmawiali wysłuchania głosu obywateli podpierając się epidemiczno-informatycznymi niedasiami (od “nie da się”). Taki imposybilizm nie przystoi partii, która z nim ponoć skutecznie walczy…