Fundacja dla Przejrzystości i Przewidywalności Decyzji Administracyjnych

Wstrzymanie badania szczepionki przeciw COVID-19: Szef AstraZeneca ujawnił więcej szczegółów o poważnym działaniu niepożądanym dużym inwestorom niż opinii publicznej

Informacja o poważnym działaniu niepożądanym w badaniu III fazy szczepionki przeciw COVID-19 prowadzonym przez AstraZeneca pojawiła się 8 września 2020 r. Firma wstrzymała badanie, żeby dokonać standardowej w takich sytuacjach analizy bezpieczeństwa z powodu “potencjalnie niewyjaśnionej choroby” (potentially unexplained illness).

Następnego dnia pojawiło się kolejne oświadczenie firmy, w którym było bardzo niewiele dodatkowych szczegółów.

Tego samego dnia szef AstraZeneca, Pascal Soriot, odbył telekonferencję z inwestorami pod egidą JP Morgan, na której ujawnił dużo więcej szczegółów. Uczestniczka badania rozwinęła objawy zbliżone do rzadkiego, ale poważnego schorzenia: poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego (transverse myelitis). Chociaż ta diagnoza nie była potwierdzona, szef AZ powiedział, że jej stan się poprawia. 

Tu pojawia się problem związany z przejrzystością, na który wskazuje Ed Silverman w artykule ‘Everyone was left to guess what went wrong’: An open letter to AstraZeneca’s CEO on transparency. W sprawie, która generuje tak duże i w pełni zrozumiałe globalne zainteresowanie powinno być jak najwięcej przejrzystości, bo tylko takie podejście zapewni zaufanie do skuteczności i bezpieczeństwa finalnie dopuszczonej do obrotu szczepionki niezbędne do tego, żeby ludzie masowo chcieli się zaszczepić

Gdyby to był jedynie kolejny “standardowy” projekt komercyjny globalnej firmy farmaceutycznej, pewnie takie zastrzeżenia by się nie pojawiły po tym, jak inwestorzy dostali dużo więcej informacji niż opinia publiczna. Selektywne udostępnianie informacji w tak poważnej sprawie może jednak budzić kolejne wątpliwości co do bezpieczeństwa tej i innych szczepionek badanych przeciwko COVID-19. To także woda na młyn przeciwników szczepionek w ogóle, a to z pewnością nie sprzyja poprawie zdrowia publicznego szczególnie w czasie pandemii.

Fundacja zawsze zachęca do odwagi w upublicznianiu informacji istotnych dla opinii publicznej. Tutaj tej odwagi zabrakło, ale z pewnością nie zabraknie okazji, żeby z tego błędu wyciągnąć wnioski na zdecydowanie bardziej przejrzystą przyszłość.